wtorek, 1 lipca 2014

9

                                     Amy

Poczułam lekkie szturchanie w ramie. Odwróciłam się na plecy a moim oczom ukazał się Justin.
-hej piękna - powiedział z uśmiechem.
-no hej. - odpowiedziałam z uśmiechem.
-śniadanko? - spytał z uśmiechem i podał mi tacę, na której były naleśniki z bitą śmietaną i truskawkami.
-dziękuje- zarumieniłam się i pocałowałam szatana w kącik ust.
Chłopak tylko się uśmiechnął i powiedział mi że czeka na dole.
Szybko zjadłam śniadanie i poszłam do łazienki się przygotować. Ubrałam krótkie spodenki z flagą anglii i białą luźną bluzkę z jakimś nadrukiem. Szybko zbiegłam na dół i zobaczyłam tam Justin'a. Przegryzłam dolną wargę i patrzyłam się na niego.
-zrób zdjęcie, zostanie na dłużej. - powiedział i zasiał się.
Wywróciłam tylko oczami.
-to gdzie idziemy seksiaku? - spytałam.
- hahahaha seksiaku? - zasiał się - nie ma takiego słowa.
- od teraz jest - odpowiedziałam z uśmiechem.
-Ok, seksiasta, idziemy w takie jedno miejsce.

Po 30-stu minutach byliśmy przy wielkim budynku.
-gdzie jesteśmy ? - spytałam.
-chodź. - powiedział z uśmiechem i złapał mnie za rękę i pociągnął w stronę schodów. Otworzył dźwi, było ciemno ale chyba mu to nie przeszkadzało.
-Justin, gdzie jesteśmy ?
-w teatrze- powiedział i otworzył duże metalowe dźwi.
Moim oczą ukazała się scena a na niej stał czarny fortepian. Szatan pociągnął mnie w kierunku sceny i posadził na fortepianie.
Justin usiadł na krześle i zaczął grać jakąś melodie a po chwili dodał do tego słowa.

Let me tell you a story
About a girl and a boy
He fell in love with his best friend
When she’s around, he feels nothing but joy
But she was already broken, and it made her blind
But she could never believe that love would ever treat her right
But did you know that I love you? or were you not aware?
You’re the smile on my face
And I ain’t going nowhere
I’m here to make you happy, I’m here to see you smile
I’ve been wanting to tell you this for a long while

What's gonna make you fall in love
I know you got your wall wrapped all the way around your heart
Don't have to be scared at all, oh my love
But you can't fly unless you let ya,
You can't fly unless you let yourself fall.

Gdy skończył podszedł do mnie, wytarł mi łzy, których nawet nie poczułam. Zaczął się do mnie przybliżać aż w końcu dotknął swoimi wargami moich i zaczął namiętnie całować a ja to z przyjemnością odwzajemniałam. Po paru minutach oderawaliśmy się od siebie, a on położył czoło na moim. Patrzyliśmy sobie głęboko w oczy.
-słuchaj Amy, jesteś dla mnie naprawdę ważna, sam się zdziwiłem bo przecież duchy nie mają uczyć i takie tam, ale ją to czuje w moim martwym sercu, kocham cię Amy, naprawdę bardzo bardzo mocno. Zrozumiem jeżeli nie odwzajemnisz mojego uczucia bo jak można kochać ducha? - zasiał się ponuro - ech.. Lepiej już chodźmy. - powiedział i już chciał odchodzić kiedy złapałam go za nadgarstek i wbiłam się w jego usta. Justin po chwili zaczął kontaktować i odwzajemnił pocałunek.
-ja ciebie też kocham, Justin - powiedziałam między pocałunkami. - bardzo.
-naprawdę? - chłopak spytał z wymalowanym zdziwieniem na twarzy.
-naprawdę - powiedziałam uśmiechając się do niego.
-o boże, nawet nie wiesz jak się cieszę - powiedział i podniósł mnie do góry i zaczął mną kręcić. Śmiałam się głośno aż w końcu przestał nami obracać i pocałował mnie lekko ale namiętnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz